Zaczynamy

201problemy5-10-24. Było niegdyś takie pismo „Problemy”…

Pismo upadło w roku 1993. Popularyzacja nauki rychło po polskiej transformacji ustrojowej okazała się „niereklamonośna”, dopłacać do tytułu nowe władze nie zamierzały –  i legenda polskiej popularyzacji przestała istnieć.

Dziś grupa ludzi mających do tego tytułu sentyment pragnie społecznie reaktywować go w Sieci. Organizatorem zespołu jest Bogdan Miś, w latach świetności oryginalnego pisma (za rządów redaktorów naczelnych Ryszarda Dońskiego i Alicji Tejchmowej) członek kolegium redakcyjnego i szef działu nauk matematyczno-fizycznych. Continue reading „Zaczynamy”

Reklamy

Problem rozbieżności Erdősa

Wyobraźmy sobie, że mamy kierować armią robotów. Roboty są bardzo proste, ponieważ rozumieją tylko dwie komendy: na komendę „naprzód” robot robi krok do przodu, na komendę „wstecz” tej samej długości krok do tyłu. Każda nasza komenda dociera do wszystkich robotów, nie możemy więc kierować tylko pojedynczym. Roboty różnią się jednak „karnością”: tylko pierwszy z nich wykonuje posłusznie każdy otrzymany rozkaz. Drugi wykonuje tylko co drugi rozkaz, pozostałe ignoruje. Trzeci robot jest jeszcze bardziej leniwy i wykonuje tylko co trzecią komendę, ignorując pozostałe. I tak dalej, n-ty robot wykonuje co n-tą komendę. Ponadto roboty nie mogą się nadmiernie oddalać od linii startowej, jeżeli któryś odejdzie od niej o zbyt wiele kroków, niezależnie do przodu czy do tyłu, traci łączność i jest uważany za utraconego. Pytanie brzmi: jak mamy kierować robotami, jakie rozkazy wydawać, by żaden nie uciekł nam za daleko? Czy to się w ogóle da zrobić? A może odpowiedź zależy od tego, jak daleko pozwalamy robotom odejść? Continue reading „Problem rozbieżności Erdősa”

Niech stanie się światłość (spójna), czyli masery i lasery, albo 55 lat stuknęło

laserOderwijmy się od politycznej „bieżączki”. To już zaczyna być nudne, to zastanawianie się co jedna pani powiedziała drugiej pani i czy odpowiedziała na jakieś pytanie ściśle – czy wcale. Dziś – o czymś poważnym, o jednym z najważniejszych wynalazków XX wieku, który obchodzi 55-lecie narodzin. Z tym, że – jak to bywa w nauce – wiek ten jest dość umowny. Być może, dobiegamy już stulecia…

Kiedy w 1953 roku Amerykanin Charles Hard Townes wraz ze swymi dwoma uczniami –J. P. Gordonem H. J. Zeigerem – demonstrował na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku dziwne urządzenie o tajemniczo brzmiącej nazwie maser, nie sądził zapewne, że gwarantuje sobie tym samym w dziesięć lat później Nobla i rozpoczyna całą epokę w historii nauki – epokę elektroniki kwantowej. Continue reading „Niech stanie się światłość (spójna), czyli masery i lasery, albo 55 lat stuknęło”